Typowa polaczkowość?

(I) – Maciej Maleńczuk, czyli muzyk przekorny i niepokorny. Żali się na „spadające IQ polskiej młodzieży” i nie tylko. Ostatnio porównano jego twórczość do filmów Wojciecha Smarzowskiego. Czy słusznie? Smarzowski nieoczekiwanie stał się najważniejszym reżyserem naszych czasów. Zajmuje się portretowaniem Polaków, jak kiedyś Wajda, lecz pokazuje całkiem inne, brzydsze twarze. Może prawdziwsze? Na słynnej wystawie „Polaków portret własny” zorganizowanej w Krakowie pod koniec dekady gierkowskiej jednym z eksponatów, znajdującym się tuż obok drzwi wyjściowych, było lusterko. Nie wszyscy zwiedzający je dostrzegli, ale niektórzy zatrzymywali się na chwilę, by przyjrzeć się sobie samemu. Wydaje się, że Smarzowski daje swym widzom podobną szansę. Oglądacie galerie typów wszelakich, grzeszników, gangsterów, przekupnych policjantów, alkoholików pijących „dlatego że nasi wygrywają, albo dlatego że nasi przegrywają” (jak w „Pod Mocnym Aniołem”) i wydaje wam się, że to ludzie z innego kraju, a może innej planety, a to wasi sąsiedzi z bloku, z miasteczka, a może wy sami?

Wróćmy z powrotem do Maleńczuka. Sprawdźmy skąd się wzięło to porównanie. Według niektórych głosów piosenkarz w przeciwieństwie do swoich dojrzałych kolegów, wciąż jest naiwny i wierzy, że piosenką naprawi świat. Ilość protest-songów wyprodukowanych przez niego w ostatnim czasie świadczy o jego naprawdę dobrej kondycji. W każdym razie Maciek ma swój styl, a my ten jego styl lubimy od czasu do czasu podziwiać. Jest prawdziwy. Czy jest produktem? W jakimś stopniu na pewno. Co muzyk myśli o tobie, o mnie? Mówi wprost, że w każdym Polaku jest cham i jest pan. Maleńczuk równie często komentuje teksty do swoich ostatnich piosenek. Jedna z nich to „Tęczowa Swasta”. Piosenkarz mówi otwarcie: powiem każdemu to, co chce usłyszeć. Proponuję tęczową swastykę jako symbol zgody narodowej – zaproponował. Lewacy, prawacy i faszyści – wszyscy jesteśmy alkoholikami – dodał. Tłumaczył, że ostatnio robił z siebie homofoba na potrzeby wywiadu z prawicowym pismem. Wcześniej skomponował piosenkę „Vladimir”, której tekst odnosił się do Władimira Putina. Bracia Rosjanie – wywalcie tego gościa – zaapelował. Zdaniem Maleńczuka, jego muzyka na pewno dotarła do Rosji, być może nawet do samego prezydenta Rosji.

Mamy tutaj podobny obraz patrzenia na świat. Z jednej strony mamy znakomitego reżysera, który wciąż z gorzką ironią szkicuje zbiorowe portrety Polaków, opisuje tę w polskość wpisaną butę, zawiść, z trudem tłumioną wściekłość na świat, na innych, na samych siebie. A z drugiej zaś muzyka, który nie boi się otwarcie mówić o tym, co go boli i nie podoba mu się w dzisiejszej polskiej teraźniejszości. Z taką wizją polskości pokazywaną od innej, gorszej strony, nie wszyscy muszą się zgadzać. Właśnie tacy ludzie, tacy Polacy – nasączeni alkoholem, bezradni lub barbarzyńscy, żałośni i chamscy, śmieszni i rozpaczliwie smutni, godni politowania, ale częściej przerażający w swoim prymitywizmie – są typowymi protagonistami ich opowieści.

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Typowa polaczkowość?

  1. ~Agnieszka pisze:

    Fajny blog, będę z chęcią zaglądać i czytać :-). Zapraszam do odwiedzenia http://lubieksiegowosc.blog.onet.pl/ , tematyka to księgowość, podatki

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>