Wojna pokoleń

(I) -  Pokolenie 89. Jakie jest i jak się je opisuje? Czy słusznie? Gazety ciągle rozpisują się nad tematem wojny generacji. Młodzi przeciwko bardziej doświadczonym życiowo. Według tego, co ukazuje się w prasie, pokolenie 89 to nie kto inny jak ludzie bez żadnych motywacji, cechuje ich beztroska oraz bezradność. Chociaż osobiście to nie mój rocznik to postaram się na to spojrzeć z punktu widzenia rocznika 87 – bo aż tak dużej różnicy naprawdę nie widzę.

Adam Asnyk w swoim wierszu Do młodych bardzo słusznie zauważa, że:

Każda epoka ma swe własne cele

I zapomina o wczorajszych snach…

Nieście więc wiedzy pochodnię na czele

I nowy udział bierzcie w wieków dziele,

Przyszłości podnoście gmach!

 Ale nie depczcie przeszłości ołtarzy,

Choć macie sami doskonalsze wznieść;

Na nich się jeszcze święty ogień żarzy,

I miłość ludzka stoi tam na straży,

I wy winniście im cześć!

To tak zwany manifest pozytywistów. Jest wyliczeniem zadań wyznaczonych pokoleniu, które będzie sięgać po nowe życie oraz świadectwem akceptacji pozytywistycznej koncepcji postępu, rozwoju i naukowych metod poznania świata. Idealne odzwierciedlenie dzisiejszych czasów. Ponadto poeta zbliża się w liryku do zdefiniowania postępu ludzkości. Takie wartości i wydarzenia, jak rozwój myśli, przemijanie, pojawianie się nowych pokoleń powodują, że czas nie jest w stanie stać w miejscu. Jeśli młodzi nauczą się korzystać z dorobku poprzednich pokoleń i czerpać to, co najistotniejsze, to wzbogacą swój dorobek, z którego potem będą korzystać nowi młodzi.

Wypiliśmy za wolność i co teraz?

Dziś leczymy po niej wyjątkowo mocnego kaca. To rówieśnicy wolnej Polski sądzą, że fuks lat 90 zdarzył się tylko raz i tylko wybranym. Dzisiaj po raz pierwszy w Polsce mamy do czynienia z pokoleniem wpisanym w ideę global generation, poddawanym takim samym prawom społecznym, ekonomicznym i w dużej mierze kulturowym jak młodzież z Europy Zachodniej czy Stanów Zjednoczonych. Dzisiejsi polscy 20-latkowie to prawdziwi światowcy, bez kompleksów i obciążeń, pełnoprawni obywatele globalnej wioski.

Mówmy wprost ustami Świetlickiego: Tak, za oknem ni chuja idei.

Skoro jest tak świetnie, skoro jest tak dobrze to dlaczego młodzi Polacy nie uciekają od Polski, ale od polskiego państwa. Ciągle borykającego się z wieloma pozostałościami komunizmu, widocznym na każdym kroku niedbalstwem i bylejakością. Jakoś to będzie, jakoś to się zrobi, byle było, byle jak. Dlaczego nie można liczyć na umowę o pracę? Dlaczego żeby zarobić 1800 zł trzeba przepracować ponad 200 godzin w miesiącu? Tak, dlatego ponad połowa osób w wieku 25-34 ciągle mieszka z rodzicami. Żenujące, prawda?

Co poszło nie tak z pokoleniem 89 – pytają bardziej doświadczeni życiowo?

Młodzi mają inne życie – znajomi, imprezy. Panuje powszechne przekonanie, że młodzi są mało aktywni. Zarzuca nam się brak inicjatywy. Trzeba nam mówić, co mamy robić. W końcu nie myślimy, jak będziemy zarabiać, ale wiemy, że rodzice dają sobie radę, więc mamy poczucie, że nam też się uda. Mamy płytszą wodę, a gdy się wywrócimy, to i tak się nie utopimy.

Polska to nie jest kraj dla młodych ludzi?

Problem w tym, że sprawa dwudziestopięciolatków to coś więcej niż sprawa jednego mniej czy bardziej wygranego pokolenia. To raczej sprawa kolejnych 25 lat, w których zadecydujemy, czy chcemy być innowacyjnym państwem mającym coś do powiedzenia, czy europejskim przeciętniakiem pozostającym w pułapce średniego rozwoju. Z kolejnymi tysiącami Polaków na ulicach Londynu, raczej nie grozi nam pierwszy scenariusz.

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>