Wakacje made in China

(I) – Kilka godzin w pociągu, kilkanaście w samolocie i jesteśmy na miejscu. Pierwszy wdech, pierwsze zachłyśniecie tym, co się zobaczyło. Tak, jesteś w Chinach. Wszystkie budynki są duże, a ludzi coraz więcej i więcej. Małe miasto? Bagatela 6 mln.

Tam i z powrotem, czyli co można zobaczyć w Chinach.

Swoją wielką podróż możesz zacząć od Pekinu. Wśród obowiązkowych pozycji do zwiedzania nie może zabraknąć: Placu Niebiańskiego Spokoju, Letniego Pałacu, Świątyni Niebios, Zakazanego Miasta oraz grobowców dynastii Ming. Nie lubisz tłumów? W takim razie to nie miejsca dla ciebie. Chińczycy bardzo chętnie swoje wolne chwile poświęcają na zwiedzanie tych obiektów.

Pekin jest bardzo rozległy, a jego ulicami władają na równi chaos i porządek. Można spacerować po mieście, ale jest to zajęcie bardzo męczące z powodu znacznych odległości. Z Pekinu można pojechać zobaczyć Wielki Mur. Będąc na miejscu nie spodziewałam się tego, że są dwie możliwości wejścia i zobaczenia budowli, która niewątpliwie budzi respekt. Jeśli jesteś zapalonym taternikiem, to koniecznie wybierz trudniejszą drogę. Bez względu na to, którą część postanowisz zobaczyć, Wielki Mur niewątpliwie robi wrażenie swym zasięgiem. Jeśli lubisz wyzwania, koniecznie pojedź zobaczyć miasto Xi’an. Wyzwanie? Zdecydowanie tak, ponieważ aby się tam dostać, trzeba pokonać tę trasę pociągiem. Cała podróż jest dość długa, więc lepiej pojechać tam pociągiem nocnym. Szacowne i odwieczne miasto, jakim jest Xi’an jest jednym z najważniejszych pomników Chin. Korzeniami sięga niemal mitycznej przeszłości. Tu bierze początek Jedwabny Szlak, i tu przybywający zagraniczni wysłannicy przynieśli ducha islamu, który trwa do dziś. Duże wrażenie na zwiedzających to miejsce robi muzeum Terakotowej Armii. Zostali oni wydobyci na światło dzienne w 1974 r. przez chłopów kopiących studnię. Liczące niemal 2000 lat zastępy terakotowych wojowników są fantastycznym świadectwem zręczności artystów i potęgi cesarskiej władzy. Jeśli nie jesteś zmęczony, podróżujemy dalej. Longmen Shiku (Groty Smoczej Bramy), gdzie można zobaczyć to, co pozostało z ponad 100 tys. wizerunków Buddy wykutych w skale nad rzeką Yi. Następnym miejscem, które można obejrzeć jest słynny Klasztor Shaolin, w którym mnisi buddyjscy w drodze wieloletnich ćwiczeń ciała i umysłu stają się mistrzami sztuk walki. Czy warto? Mam mieszane uczucia, gdyż jest to dość komercyjne miejsce. Dla przybywających turystów organizowane są tam pokazy sztuk walki.

Kolejne 900 km i dwa miasta na swojej drodze – Wuxi i Suzhou.

Sozhou to jedna z największych atrakcji Chin. Miasto bajkowych kanałów i klasycznych ogrodów. Celem chińskich ogrodów jest stwarzanie nastroju do medytacji. Chętnie odwiedzanym miejscem jest Ogród Mistrza Sieci. Do ogrodu należy przyjść wczesnym rankiem, zanim pojawią się wycieczki, wypełniające bez reszty ogród. Obcowanie z takim ogrodem nakazuje usiąść i szukać ukojenia w naturalnym pięknie.

Ostatni przystanek całej podróży to Szanghaj, zwany czasem Paryżem wschodu. Szanghaj, stawiający wyzwanie ortodoksji i pociągający za sobą kraj na drogę ku bogactwu lub bankructwu, często rezygnował z przyzwoitości i umiaru na rzecz skrajności. Jest to piękne miasto, gdzie ogromne budowle i przepych budzi zdumienie. Ogromną atrakcją jest wieczorny rejs po rzece Huangpu, gdzie można obserwować Bund z wytworną europejską architekturą i eleganckimi hotelami.

Czy warto?

Oczywiście, że tak. Chiny to swego rodzaju zagadka, która przyciąga coraz większą uwagę. Przez stulecia cieszyły się opinią kraju leżącego na końcu świata. Dzisiejsze zaciekawienie Zachodu pozwoliło się oswoić z niektórymi aspektami kilku dziedzin: feng shui, chińską medycyną czy godną pozazdroszczenia kuchnią. Chiński świat zaczął się gwałtownie otwierać, a Zachód w sposób wręcz nieprzyzwoity zaczął się tłoczyć u wrót Chin.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>