Take what you need

(I) – Zapewne niejednokrotnie widzieliście na przystankach autobusowych (nie tylko) ogłoszenia, od których odrywa się małą karteczkę – najczęściej z numerem telefonu. Odrywasz, bo stwierdzasz, że może się przyda, może się zdecyduję i zadzwonię. Patrząc na to tak marzycielsko…wyobraźcie sobie, że podchodzicie do takiego ogłoszenia i wybieracie to, co jest wam w danym momencie potrzebne. W czasach kiedy czegoś szukamy, a czasem nie potrafimy znaleźć. W czasach, gdy żyje się szybko i wydaje nam się, że życie przelatuje nam przez palce. W czasach, kiedy szukamy spełnienia, a nie potrafimy stwierdzić co nam je da. Decydujecie się i wybieracie. Co by to było? Pieniądze, kariera, rodzina, podróże, nowy samochód, nadzieja, szczęście, zdrowie? Pytam was co? Odrywacie i już, wasze życie się zmienia. Przechodzicie do kolejnego etapu. Coś się kończy, a coś nowego zaczyna. Jednak, czy to będzie coś lepszego, co jest wam naprawdę potrzebne?

Do głosu przychodzi rozum. To, co materialne, faktyczne coś nam na pewno daje. Poczucie, że coś nam wychodzi, na coś nas stać, robimy coś dla czegoś. Bawimy się w tą codzienną gonitwę. Praca, dom, praca, dom, praca, dom i tak w kółko. Decyzyjność, drodzy czytelnicy! To są nasze wybory, nasze cele, w których jak widać widzimy sens.

Do głosu przychodzi sfera bardziej marzycielska. Czyli coś, co powoduje, że zastanawiamy się, co by było gdyby? Co by było gdybym była bogata, gdybym była długonogą blond pięknością? A co by się stało, gdybym wygrała milion w totka? Oj, to by dopiero było życie. Wokół piękne rzeczy, inna ja.

Pytam dalej, po co? Materializm, kasa, hajs. To wszystko jest po coś. Decydujemy się na coś z jakiegoś powodu. Jestem taka, bo (kwestia do zastanowienia).

Zadam pytanie sobie: czy filozofuje za bardzo (choć zostałam ostatnio o to posądzona)? Może, coś w tym jest. Czy analizuje zbyt duży wachlarz zagadnień? Prawdopodobnie tak. Robię to, bo jak widać nie rozumiem paru rzeczy i gdzieś próbuję znaleźć odpowiedź na to.

A wy? Szukacie i znajdujecie? Zastanawiacie się, marzycie, czy kierujecie się tylko rozumem – działacie jak robot. Czy świat oszalał i tylko ja szukam w tym wszystkim jakieś celowości?

Wątpliwość, a cóż to jest? Wątpliwości rodzą się, zjawiają się, wkradają się (komuś do duszy), nękają, nurtują, niepokoją, ogarniają, opadają kogoś, nasuwają się komuś.

Tak, jestem na nią/e podatna!

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>