Solidarność jajników.

(S) – W różnego rodzaju programach, czy też w prasie zwykło się rozwodzić nad kobiecą solidarnością. Że niby tak jedna za drugą murem stoimy i nie damy zrobić krzywdy drugiej przedstawicielce naszej płci. Jednak jak się nad tym bardziej zastanowię to śmiem nie zgodzić się z tą ogólnie przyjętą opinią na temat solidarności wśród kobiet.

Prawda jest taka, że wszystko jest w porządku o ile któraś przypadkiem nie jest w czymś lepsza. Kobiety niestety nie są w stanie przełknąć tego, że ich koleżanka może lepiej gotować, mieć fajnego chłopaka, realizować się w pracy. Owszem co innego gdyby tutaj strony się odwróciły, wtedy jak najbardziej potrafimy być współczujące, powtarzać, że wszystko się ułoży, przecież komu jak nie takiej fajnej dziewczynie miało by się w życiu udać.

Ciekawych spostrzeżeń można dokonać w sytuacji, gdy chodzi o zdradę. Kiedyś jadąc autobusem usłyszałam jak dziewczyna siedząca naprzeciw mnie żaliła się koleżance, że chłopak ją zdradził. Cierpiała, widać to było na pierwszy rzut oka. I tak sobie myślę, że z pewnością oczekiwała gdzieś tam w środku, iż ta koleżanka ją pocieszy, wesprze, podniesie na duchu. Jakież było moje zdziwienie (a i z pewnością tejże zdradzonej), gdy po pierwszych wyświechtanych frazesach typu „nie martw się, będzie dobrze”, pocieszycielka wypaliła nagle z opinią „no, ale w końcu, Ty też nie jesteś bez winy, spójrz jak się zaniedbałaś odkąd zaczęliście się spotykać”.

Hmmm, i teraz tak sobie myślę, gdzie jest ta okrzyczana solidarność jajników. Wątpię, aby osoba, która właśnie została zdradzona chciała usłyszeć, że to jej wina. Ja tu nie mówię, żeby się od razu zebrać w większą grupę rozkrzyczanych bab i wykastrować zdrajcę tępymi nożyczkami do papieru, ale zrobić coś (cokolwiek), aby podtrzymać na duchu koleżankę.

Drogie panie, czasami warto okazać odrobinę więcej współczucia i faktycznie być solidarną z innymi kobietami, w każdej chwili to do nas wróci (oby w tej pozytywnej postaci). ;)

Oczywiście nie chcę tutaj generalizować. Wiem, że są kobiety, które potrafią się zsolidaryzować i z nich  powinnyśmy brać przykład. ;)

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>