Gorączka przedświątecznych zakupów.

(S) – Święta, święta i już po. Można by tak w skrócie ująć ostatnie dni. Dla ludzi wierzących powinien być to czas refleksji i modlitwy. Okazuje się jednak, że górę nad duchowymi doznaniami bierze zupełnie co innego.

Zarówno przed różnego rodzaju świętami, jak i jakimkolwiek długim weekendem budzą się w nas pierwotne instynkty. Nagle wszyscy na „hurra” wyruszają na łowy co by zaopatrzyć lodówkę na najbliższych kilka dni. Ludzie tłoczą się w każdym punkcie spożywczym, momentami niektóre sceny przypominają walkę o przetrwanie, a stanie w kolejce zaś to niezła szkoła cierpliwości. O tym ile trzeba mieć wewnętrznego spokoju w takich sytuacjach przekonałam się na własnej skórze. Niechybnie poszłam do jednego z większych sklepów po brzoskwinie i galaretkę. Tym samym popełniłam duży błąd. Nie dość, że ledwo przeciskałam się między ludźmi, to już oczekiwanie przy kasie było piekłem. I może wcale bym się nie oburzała, gdyby nie to, że niektórzy uważają się za pępki świata i zachowują się przy tym mało kulturalnie.

Za każdym razem, gdy zbliża się jakieś wolne mam wrażenie, że ludzi ogarnia szaleństwo. Bo tak serio, po co komu tyle jedzenia na dwa dni? Zauważyłam, że większość konsumentów podchodzi do tego na dwa sposoby. Pierwszy, bardziej praktyczny to kupowanie na dłuższy czas, tak niektórzy zaopatrują się na przykład w mięso. Druga metoda, to zjedzenie wszystkiego w dwa dni. I ten ostatni sposób jest nieco dziwny. Bo skoro normalnie tyle nie zjadamy, to po co nagle na tak krótki czas przygotowywać wyżerkę jak dla całej armii??

Najlepsze jednak następuje po świętach. Wtedy nagle okazuje się (ciekawe czemu), że jest problem z dopięciem spodni, więc zaczynają się „diety cud”. Szanowni państwo, tu powiem z własnego doświadczenia, te diety nie działają. Nawet jeśli uda wam się zrzucić nadwyżkę kilogramów, to przy najbliższej okazji nadrobicie to z naddatkiem.

No cóż, nie pozostaje mi nic innego jak życzyć wszystkim szybkiego zrzucenia zbędnych kilogramów przed długim weekendem majowym, w końcu trzeba będzie gdzieś upchnąć grillowaną kiełbasę i co tam jeszcze na majówkę sobie przygotujecie. :) Do zobaczenia w takim razie w następnej gigantycznej kolejce ::)

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

5 odpowiedzi na „Gorączka przedświątecznych zakupów.

  1. ~Z przymrużeniem. pisze:

    Jak to po co? Przecież to święta- czas obżarstwa i lenistwa. Buziak!

  2. ~Kaśka pisze:

    Droga S no taki już nasz naród, który podąża w myśl zasady „zastaw się a postaw się”.

    • iwo.syl pisze:

      Hahaha, no tak, a potem: „a może jeszcze kawałek ciasta, albo bigosik, sałateczkę? – no jedz, jedz, żeby się nie zmarnowało” :P I tak po dwóch świątecznych dniach zapełniają się siłownie, a w aptekach wykupowane są wszelkie produkty rzekomo odchudzające :P
      (S)

  3. Syberiusz pisze:

    Hah :) Sama prawda. Dziękuję za wizytę i za komentarz! I zapraszam ponownie :)

  4. ~BlackJack pisze:

    Bo ludzie są głupi i kieruje nimi coś, z czego nie zdają sobie sprawy. Kupują na oślep. Bo święta, bo sąsiadka kupiła. „Przecież nie mogę być gorsza, prawda?” to myślenie przejawia się w zachowaniu wielu Pań, szczególnie nieco starszych ale wśród młodzieży te zapędy jeszcze bardziej się pogłębiają i jeszcze bardziej nie zdają sobie z tego sprawy. Taką bardziej doświadczoną życiowo istotę dość łatwo można poznać, np. po specyficznej „uprzejmości”. „Rysiek! Jedziemy na zakupy! Muszę upiec ciasto czekoladowe a przy okazji, kupimy nowy piec bo Bożenka ma nowy!”. Ale są jeszcze lepsze okazy. Które myślą dokładnie tak, jednak udają przed innymi, że tak nie jest.

    Zadziwiające jest to, jak wielu ludzi jedzie na zakupy, i łazi po tym sklepie jak święta krowa zastanawiając się co by tu jeszcze kupić, co jeszcze może się przydać. I tu promocja i tam promocja. I sklep się cieszy, i klient zadowolony ;).

    Czy tylko ja wchodząc do sklepu wiem co chcę kupić i robię zakupy w max 10 min?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>