Trochę o seksie…

(I) – Sam tytuł choć niewiele mówi, to tak naprawdę będzie odnosił się do serialu „Seks w wielkim mieście”. Oczywiście całym clue historii jest właśnie seks, ale nie tylko. Przyznam, że mam ogromny sentyment do tego serialu. Gdyby ktoś mnie zapytał ile razy go widziałam, to bez namysłu odpowiedziałabym, że nie wiem. Po pewnym czasie straciłam rachubę. Powiem więcej – uzależniłam się od niego. Wyobraźcie sobie, że ten właśnie serial był emitowany na dwóch kanałach i nagle bez zapowiedzi skończył się – dodam, że w środku serii. Sama poczułam ogromną pustkę, bo jak tak można? Nie zobaczę już Carrie, Mirandy i Charlotty? Ojj, zapomniałam o Samanthcie. Co w takim razie ujęło mnie w tym serialu? Wszystkie bohaterki są dość specyficzne. Carrie lubi dobrą zabawę i jest fascynatką butów (zwłaszcza tych od Manolo Blahnika), Miranda jest sarkastyczna, Charlotta ciągle wierzy, że zjawi się książę na białym koniu, a Samantha? Cóż…jest odważna i otwarta na nowe doświadczenia, a gdy wymawia słowo „fabulous”, to słychać w tym ogromną grację. Według mnie cała fabuła opiera się na poszukiwaniu szczęścia. Na początku nie dopuszczają do siebie myśli, że mogłyby stracić swoją niezależność (oprócz Charlotty). Często umawiają się z mężczyznami, zazwyczaj są to przelotne znajomości. I tutaj przypomniała mi się scena z Samanthą w roli głównej. Podchodzi do niej facet i pyta: my się chyba znamy? Ona: pewnie tak! On: z collegu? Ona: pewnie ze sobą spaliśmy. Mężczyźni są ich głównym tematem plotek. Jednak najważniejsza jest ich przyjaźń. A ta scena na samym końcu, gdy Carrie wraca z Paryża i puka w szybę restauracji, w której siedzą przyjaciółki była wprost bajeczna. Łza się w oku zakręciła. I tak podsumowując: pomimo tego, że każda z nich wątpiła, że odnajdzie szczęście, to jednak udało im się odzyskać ten ich wymarzony spokój.

P.S. Ja naprawdę pamiętam prawie wszystkie sceny A czy kiedykolwiek znudzi mi się ten serial? Odpowiedź jest bardzo prosta: NIE!

(S) – Mimo, iż przedmówczyni potrafi być przekonująca i dzięki niej uzależniłam się od innego serialu, to do „Seksu ….” muszę chyba dojrzeć. Staram się jednak z całych sił i co jakiś czas zerkam na przygody opisanych wcześniej przyjaciółek. Może i ja kiedyś powiem, że mnie wciągnęło. :)

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>