Krótko o wierszykach.

(S) – Od rana towarzyszy mi „Słoń Trąbalski”, przyczepił się jak rzep i nie odpuszcza. Zdałam sobie jednak sprawę z tego, że dzięki niemu poprawił mi się humor. Nie chodzi tu o całą historyjkę o zapominalskim słoniu, ale o skojarzenia jakie mam z tym utworem. Odnoszę bowiem wrażenie, że w całym swoim kontekście idealnie pasuje on do bardzo specyficznej grupy ludzi, którzy na dźwięk słowa PESEL zachowują się jak gdyby była mowa o technologii NASA. Nie kryję rozbawienia w takich sytuacjach, a samo ich wspomnienie poprawia mi humor.

Idąc tym tropem doszłam do tego, że różne wierszyki dla dzieci towarzyszą mi w wielu sytuacjach. Chociażby, mało dla mnie komfortowa podróż pociągiem jest o wiele przyjemniejsza, gdy w myślach powtarzam sobie „Lokomotywę”.

Z kolei zaś moje CV mógłby stanowić wierszyk „Samochwała”, tym bardziej, że (moim skromnym zdaniem) idealnie mnie opisuje ;)

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>